Pokonać strach. Niemieckie zbrodnie w relacji naocznego świadka

Pokonać strach. Niemieckie zbrodnie w relacji naocznego świadka - Monika Kicman

ISBN 978-83-7864-326-5
Oprawa miękka
Liczba stron: 384
Wymiary: 140 x 200 mm
Rok wydania: 2018
Cena: 34,90 zł

Zobacz książkę w księgarni Religijna.pl ››

Autor: Monika Kicman

Wojna zdawała się wisieć w powietrzu. I rzeczywiście rozpoczęła się i września 1939 r. Od tego też dnia rozpoczęła swoją wojenną opowieść Monika Kicman, młoda żona i matka, której przyszło wraz z najbliższymi przeżywać okupację przede wszystkim w Warszawie. Wojenna rzeczywistość codziennie przynosiła nowe wyzwania, a jej wszechobecnym towarzyszem był lęk. O siebie i najbliższych. Ale mimo aresztowań, szykan i ulicznych łapanek bohaterowie, podjęli walkę nie tylko o swoje przetrwanie, ale i aktywnie włączyli się do konspiracji. Co nimi kierowało? Jak zrozumieć to – w gruncie rzeczy – codzienne igranie ze śmiercią?

Książka jest absolutnie porywająca. Mimo wszystkich potworności, jakie niesie za sobą wojna, ta historia nimi nie epatuje, pozbawiona jest podkolorowanych faktów czy patosu. Bo to w istocie książka o wielkiej i prawdziwej miłości, która wszystko przetrzyma.


Monika Kicman z domu Formińska (1912-1997) – warszawianka, pochodziła z rodziny o tradycjach patriotycznych. W 1936 r. wyszła za mąż za Czesława Kicmana, a rok później przyszedł na świat ich syn Stanisław Maciej. Przed II wojną światową oboje małżonkowie pracowali w warszawskim urzędzie telekomunikacyjnym, podczas okupacji włączyli się w działania konspiracyjne, Monika została łączniczką, a jej mąż działał w oddziałach bojowych AK. Wybuch Powstania Warszawskiego zamiast długo oczekiwanej wolności przyniósł niewyobrażalne barbarzyństwo, jakim była rzeź Woli, a potem aresztowanie całej rodziny i wywózkę do obozów koncentracyjnych w Niemczech. Monika wraz z synem trafili do Bergen-Belsen (w Dolnej Saksonii), a Czesław – do Sachsenhausen (w Brandenburgii), później do Flossenburga (w Bawarii). Już po wyzwoleniu Kicmanowie długo nie mogli się odnaleźć, a kiedy to nastąpiło, zamieszkali z racji otrzymanej pracy w Jeleniej Górze, ale ostatecznie w 1949 r. wrócili do ukochanej stolicy, gdzie żyli, ciesząc się wnukami i prawnukami.

Gorącym orędownikiem wspomnień o rodzicach jest ich syn ks. Stanisław Kicman, który w 2013 r. jako 76-letni wdowiec przyjął święcenia kapłańskie.

Bookmark the permalink.

Comments are closed.