Falaise ‘44. Czarna Kawaleria Generała Maczka – Joanna Wieliczka-Szarkowa

Falaise ‘44. Czarna Kawaleria Generała Maczka - Joanna Wieliczka-Szarkowa

ISBN 978-83-7864-634-1
Oprawa miękka
Liczba stron: 128
Wymiary: 120 x 190 mm
Rok wydania: 2019
Cena: 14,90 zł

Zobacz książkę w księgarni Religijna.pl ››

Zobacz książkę w księgarni HistoriaMojaPasja.pl ››

Na początku lipca 1944 roku Polacy w składzie II Korpusu Kanadyjskiego wylądowali w Normandii. Miesiąc później rozpoczęła się bitwa pod Falaise – jedno z najwspanialszych zwycięstw polskich żołnierzy w II wojnie światowej, o którym opowiada ta książka, przedstawiając również wojenne losy generała Stanisława Maczka oraz historię formowania i szlak bojowy 1 Dywizji Pancernej, polskiej „Czarnej Kawalerii”.

W nocy z 7 na 8 sierpnia 1944 r. 1 Dywizja Pancerna pod dowództwem gen. Stanisława Maczka zajęła pozycje bojowe na południu Caen, skąd rozpoczęła operację opanowania Falaise. Razem z jednostkami kanadyjskimi polscy pancerniacy zamknęli w kotle osiem niemieckich dywizji. Do połowy sierpnia 1 Dywizja zdołała przełamać główną pozycję obrony stawiających zaciekły opór Niemców, odnosząc świetne zwycięstwo na szlaku bojowym we Francji.

Naczelny Wódz, gen. Kazimierz Sosnkowski, w rozkazie po bitwie pod Falaise, 22 sierpnia 1944 roku napisał: „1 Dywizja Pancerna pod wypróbowanym dowództwem gen. Maczka okryła się sławą na polach Normandii i odegrała wybitną rolę w wielkiej bitwie, która pozostanie w pamięci ludzkiej jako jedna z najświetniejszych operacji wojennych, uwieńczona zniszczeniem 7 armii niemieckiej”.

O godzinie 14.00 21 sierpnia bój o Maczugę był skończony. W dzienniku bojowym jednego z kanadyjskich pułków zapisano: „Obraz wzgórza 262 był najdzikszy ze wszystkich napotkanych dotychczas przez pułk. Polacy nie dostawali zaopatrzenia od trzech dni. Mieli wiele setek rannych, którzy nie mogli być ewakuowani. Droga była zatłoczona spalonymi pojazdami zarówno naszymi, jak i nieprzyjacielskimi. Wszędzie trupy jeszcze nie pochowane, kawałki trupów… General Simonds, oglądając pole bitwy na północny wschód od Chambois stwierdził, że nigdy w swoim życiu nie widział takiego całkowitego spustoszenia. A jednak najpiękniej wyrazili swe uznanie dla Polaków żołnierze 4 Kanadyjskiej Dywizji Pancernej. Przejeżdżając przez pole walki na Maczudze, na widok rzeźni w wąwozie szosy pod Coudehard, powiedzieli, kiwając z uznaniem głowami: ‚Bloody Poles, what a job!’ (Cholerni Polacy, co za robota!).

Fragment książki

Autor: Joanna Wieliczka-Szarkowa

Bookmark the permalink.

Comments are closed.